0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

 

 

Rumiankowo, czeremchowo,lipowo,malinowo, borowkowo,leniwie i książkowo. Wczoraj, goscinmie i z humorem.Taki weekend #wildflowers #instaflowers #flowery #cool #summertime #sunnyafternoon #countryliving

Fot. Lunka 1969  .Rumiankowo, czeremchowo,lipowo,malinowo, borowkowo,leniwie i książkowo.
Wczoraj, goscinmie i z humorem.Taki weekend
#wildflowers #instaflowers #flowery #cool #summertime #sunnyafternoon #countryliving

„Jesteście ze sobą od dawna?

Wasze Rodziny coraz częściej

wspominają o ślubie,

wręcz naciskają na niego”?

( fragment ogłoszenia z netu pewnej firmy  świadczącej usługi nietypowe)

i dalej czytamy:

„Nie jesteście przekonani do instytucji ślubu lub deklaracji do końca życia.

Jak w tej sytuacji zadowolić tu wszystkich?

Mamy dla Was rozwiązanie, które usatysfakcjonuje Was i Wasze Rodziny!

Zajmujemy się organizacją przedstawień ślubnych.

Aktorami jesteście Wy i nasza firma, a widownią goście weselni, którzy nigdy nie dowiedzą się o waszej mistyfikacji”

Takiej treści ogłoszenie znalazł w Internetach mój mąż. I wykrzyknął : Świetny temat na tekst na blogu! Zatem….

Co łączy przedstawienie teatralne i… ślub? 

Coraz więcej elementów „wielkiego dnia” jest wcześniej pieczołowicie reżyserowane. To czasem rok lub dwa przygotowań! Stąd jak grzyby po deszczu rosną agencje ślubnego planowania. Planują styl ślubu, fason i kolor sukni, garnitur lub smoking, buty i dodatki, wreszcie, oryginalny, pasujący do całości stylem i kolorystystyką bukiet kwiatów. Przymiarki sukni, fryzury, makijażu. Detoksy, botoksy, diety, katowanie się na treningach, wizyty w SPA. Wybór sali, weselnego menu, projektowanie zaproszeń i ich wysyłka bądź zapraszanie osobiste połączone z wizyta pary młodej w domach gości. Wszystko niespotykane, jedyne w swoim rodzaju. Jak z amerykańskiego filmu.

Wynajęcie limuzyny, lokalu, koniecznie z pięknym ogrodem, sesję narzeczeńską, druk etykiet na alkohol, przesłuchania weselnego zespołu, który ma niby grać „do kotleta”, ale ze wskazaniem na wszechstronność, aby podobało się i ciociom pod pięćdziesiątkę, i młodzieży, ambitny repertuar obowiązkowy!

Kiedy spektakl udaje życie….

Skoro przedstawienie to musi być i publiczność. Oklaski. I nieformalne „bilety wstępu” czyli…prezenty. Trzeba przygotować się na flesze, muzykę i zabawę ( różnej jakości, tu odsyłam na blog „Czas dżentelmenów”.

Niektóre pary, prześledziwszy skalę przedsięwzięcia decydują się na opcję alternatywną.

Miłość bez abonamentu i umowy. Miłość na kartę. Obowiązuje przy równowadze elemetów „give and take”. Daję i domagam się.

Podobno wszystkie elementy „show”  firmy  są dopracowane do perfekcji. Wszystkim się wydaje, że uczestniczą w prawdziwym ślubie. Podobno firma odmawia zgody na przeprowadzenie swojej usługi w jednym przypadku: gdy jedna ze stron w związku nie ma pojęcia o mistyfikacji.

I tutaj rodzi się pytanie, które paść musi: Możemy skłamać wszystkim, byle nie partnerowi?

ps Ciekawe swoją drogą, ile takich sfingowanych przedstawień ślubnych już się odbyło? Ilu gości wykosztowało się na kreacje, prezenty, ilu z nich przyjechało na „przedstawienie” z daleka i wzięło w tym celu urlop? Czy uważacie, że już wkrótce normą stanie się poświadczanie autentyczności wydarzenia typu ślub? Tylko jak tu odróżnić prawdziwy dokument notarialny od…podrobionego? Może wkrótce przedślubne przygotowania poprzedzi dyskretna obserwacja agencji detektywistycznej? A może , drogi czytelniku, sam byłeś gościem na weselnym przedstawieniu i nie masz pojęcia o tym, że wydałeś niemałe pieniądze w zupełnie…dobrej wierze, że starannie wybrany prezent ślubny faktycznie miał służyć świeżo upieczonej rodzinie, a nie parze pajaców, która postanowiła się zabawić na koszt gości?

Jestem bardzo ciekawa waszych opinii, czy uważacie, że byłoby zabawnie wziąć udział w sfingowanym ślubie i nie dowiedzieć się nigdy, że był on płatnym zleceniem dla agencji, świadczącej nietypowe usługi? Czy zlecilibyście agencji taką usługę? Dlaczego tak? I dlaczego nie?

 

ps przeczytajcie, ten tekst także zainspirował mnie do wpisu:

pewien znany bloger:

http://czasgentlemanow.pl/2016/07/zabawy-weselne-zenujace/.

Ps Najbardziej wiarygodnym dowodem waszej sympatii będą udostępnienia tekstu waszym znajomym. Czy podzielicie się nim? Bardzo zachęcam!