0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

 

Genetyka zwycięstwa

Dlaczego  na ogół  kochamy  śledzić tych, którym się udało odnieść spektakularny sukces życiowy i zawodowy?  Bo patrząc na ludzi bardzo bogatych niektórzy z nas czerpią inspirację, wychodząc z założenia, że przy sprzyjających okolicznościach może i nam uda się zrealizować marzenie o  lepszym jutrze?  Niektórzy z nas mają dużo szczęścia z racji danych z góry ponadprzeciętnych talentów w określonej dziedzinie, a także z racji dobrego, motywującego i wymagającego gniazda rodzinnego. Ojcowie autorów książki „Genetyka zwycięstwa” zawsze powtarzali swoim synom by nigdy nie zgadzali się na przeciętność i by sięgali po marzenia jak po coś swojego, należnego.

Dwa tygodnie temu w Krakowskim Parku Technologicznym na konferencji liderów biznesu

( organizatorzy RTCK Nowy Sącz oraz Leaders Islands z Krakowa) spotkałam kilku fascynujących prelegentów, którzy zmienili moje nastawienie do pracy na swoim.

Dariusz Marzec i Krzysztof Grucela, delfiny polskiego biznesu, autorzy koncepcji społeczno biznesowej oraz książki „Genetyka Zwycięstwa” mają za sobą doświadczenie pracy w korporacji chemicznej, w przemyśle kosmetycznym, w sektorze popularnych napojów chłodzących. Oprócz niekwestionowanych sukcesów w skutecznym zarządzaniu biznesem, w który się angażowali na każdym etapie dotychczasowej kariery zawodowej, postanowili wykorzystać dotychczasowe doświadczenia do stworzenia interesującej koncepcji, której zastosowanie zmienia na plus rzeczywistość zarówno osobistą, rodzinną, jak i zawodową.

Rywalizacji i zasad fair play uczyli się od dziecka stawiając na karierę w młodzieżowych drużynach sportowych.

Zawsze też podnosili  sobie wysoką poprzeczkę wymagań w szkole, planując dla siebie przyszłość, która  wyglądała, ich zdaniem, dużo lepiej po  wyrwaniu się z prowincji do wielkiego miasta.Na lepszą przyszłość składały się także plany  ukończenia dobrego kierunku  studiów. Zasady były proste: panowie  angażowali się w działania obliczone na generowanie sukcesu w przyszłości: do takich działań zaliczyli gruntowną naukę języków obcych, regularne ćwiczenia w rozwiązywaniu zadań z matematyki

( 1000 zadań w klasie maturalnej odrobionych dobrowolnie poza korepetycjami poszerzającymi ich wiedzę). Trzymali się planu.Konsekwencją ich wytrwałości w postanowieniach było ukończenie prestiżowych uczelni oraz zdobycie atrakcyjnych posad w korporacjach za granicą już na starcie kariery zawodowej, w myśl zasady, że ” Dwie łyżki cukru są słodsze od jednej”.

Szkolenia, stypendia, podróże, obserwacje jak funkcjonują społeczeństwa w gospodarce dobrobytu… Nade wszystko jednak wiodąca cecha ich charakteru: oprócz wiary w sukces, stałe  zaangażowanie, ciekawość świata  i chęć rozwoju.

Na pewnym etapie kariery panowie zaczęli kwestionować niektóre  zasady tzw.”ładu korporacyjnego”, wciąż jednak konsekwentnie awansując i pnąc się w górę na szczeblach awansu społecznego.

Założenie własnych rodzin i stabilizacja materialna pchnęły ich w kierunku spełniania marzeń nie  tylko  o charakterze konsumpcyjnym, ale zmusiły do refleksji o dobrostanie wynikającym z równowagi materialno- duchowej i ze zrozumienia, że prawdziwie szczęśliwy człowiek to nie ten, „który raz zdobędzie mistrzostwo, a ten, kto mimo przeciwności losu utrzyma się na szczycie, realizując marzenia  o byciu najlepszym w swojej dziedzinie”.

„Genetykę zwycięstwa” można przekartkować bezmyślnie i zaklasyfikować do pozycji, jakich na rynku wydawniczym wiele tysięcy: Przewodniki motywacyjne po biznesie. Jak dojść na szczyt i być usatysfakcjonowanym, spełnionym architektem własnej kariery zawodowej. Ale byłoby naprawdę szkoda gdybyście odłożyli ją na półkę z napisem: „do przeczytania kiedyś tam”. Przeczytajcie ją absolutnie koniecznie, najlepiej zaraz jak tylko zerwiecie papier z mamówionej w księgarni przesyłki.

 Jakie niespodzianki przygotowali  autorzy i czym ta książka różni się od innych  pozycji, napisanych przez liderów biznesu? Uważny czytelnik dostrzeże podstawową różnicę, która czyni tę książkę wyjątkową: To mentalność jej autorów i widoczna w każdym zdaniu troska o to by zasiać w czytelniku nie tylko pożądanie samorozwoju i zdobycia dóbr materialnych, ale wzbudzenia w  raczkujących menadżerach takich cech jak odpowiedzialność za zrównoważony rozwój świata, za lepsze jutro nas wszystkich.

Każdy człowiek miewa w życiu momenty przełomowe, kiedy podejmuje  ważne decyzje. Często przemiana taka dokonuje się w specyficznych miejscach. Na przykład w niezwykłych okolicznościach przyrody po oderwaniu się od codzienności. Dla współautora książki „Genetyka zwycięstwa”, Dariusza Marca, sprzyjającym miejscem okazały się Włochy. To tam zrodziły się najwspanialsze marzenia, które doczekały się swojej realizacji na obecnym etapie życia.

Autorzy opisują także kluczowe traumatyczne wydarzenia z przeszłości, nie szczędząc nawet wątków osobistych, które zmieniły ich postrzeganie ludzi, świata i refleksje nad tym jak bardzo jesteśmy jedni od drugich zależni i w jaki sposób dobro i szacunek oraz dzielenie się wraca do darczyńczy w najmniej spodziewanych momentach życia. Efektem tych doświadczeń, kiedy to ktoś inny ofiarował im swój czas, uwagę i dobre słowo, stało się postanowienie, że oni także chcą wziąć odpowiedzialność za to by inni ludzie skorzystali z ich wiedzy i zdobytego w biznesie doświadczenia.

Wprowadzając świadomie w życie strategię „Genetyki zwycięstwa” opartą na : odpowiedzialności, efektywności, samokontroli, odwadze, samoświadomości, szacunku do samego siebie, wierze w siebie i swoje możliwości, na pokorze i poczuciu celu, tworzymy lepsze, bardziej odpowiedzialne środowisko społeczne, dające stabilną podstawę do odczuwania szczęścia i równowagi życiowej.

Rachunek sumienia lidera biznesu 

Autorzy podkreślają wartość poczucia celu, świadomość wizji przyszłości ( ważne jest nie tylko określenie celu dla tu i teraz , ale dla przyszłości, gdzie będę i czym będę się zajmować za 5, 10, 20 lat? Jak moje decyzje wpłyną na przyszłość nie tylko moją , ale i nadchodzących pokoleń? Czy potrafię konstruktywnie czerpać z zasobów doświadczenia starszych pokoleń? Czy szanuję zdanie innych?). Czy jestem osobą proaktywną i pozytywnie myślącą?

Czy wykorzystuję nadarzające się okazje czy daję im przejść koło nosa? Czy uwielbiam wyzwania, a przejściowe kłopoty traktuję jak przyprawę, podkreślającą smak dania ( którym jest sukces )? Czy pytam, korzystam z możliwości poradzenia się mentorów aby uniknąć kluczowych błędów i zainspirować się ich doświadczeniem? Jaka jest skuteczność mojego działania? Motywacja? Czy wyciągam wnioski z popełnianych błędów i czy zrażam się tym, co nie wyszło?

Autorzy proponują wyzbycie się tradycyjnej reakcji na określone sytuacje, walkę ze złymi nawykami, również w sensie pracy nad charaktrem, odpowiedzialności za ekologiczny stan planety oraz odpowiedzialności za dany nam tu na ziemi czas życia. W jakim stanie przekażemy planetę przyszłym pokoleniom?

Autorzy podkreślają, że „najgorszym wrogiem człowieka jest pycha”, a najlepszym nauczycielem, wyzwania, uczące pokory.

Kwintesencją klimatu tej książki jest jedna z podkreślonych kolorem w tekście myśli przewodnich:

„Szukaj synergii na każdym polu, w którym chcesz osiągnąć sukces.Mówi się, że przy zastosowaniu synergii 1+1 zawsze daje wynik 3 lub nawet więcej. Warunek jest jednak taki, że osoby wchodzące we współpracę szukają korzyści dla siebie i dla wspólnika, a najlepiej dla tych dwóch osób występujących razem, a nie tylko dla siebie lub, co gorsza, dla siebie kosztem wspólnika”

( „Genetyka zwycięstwa” Dariusz Marzec, Krzysztof Grucela,

str 98, fragment rozdziału.

„Genetyka zwycięstwa” wydana nakładem Book One

 * Dlaczego moim zdaniem określenie „delfiny biznesu” tak trafnie określa to co robią na codzień Dariusz Marzec i Krzysztof Grucela?

Zerknijmy do definicji słowa : „Delfin ” w Wikipedii:

„Delfiny to bardzo inteligentne, bystre i pełne empatii zwierzęta, które potrafią wczuwać się w stan wewnętrzny drugiego osobnika (może nawet człowieka) i dzięki temu wiele razy już wyratowały z opresji, swoich współtowarzyszy stada i ludzi. Zwierzęta – tak jak ludzie – mają inteligencję, charakter i uczucia. Wyróżniają się tymi cechami m.in. małpy szympansy, psy, lwy, wilki, słonie, wieloryby i delfiny. Delfiny, jako ssaki wodne z rzędu waleni, zamieszkują morza i oceany obu półkul Ziemi oraz wiele rzek strefy równikowej. Żyją w wodach, zwykle gromadnie (w stadach), często od kilku do kilkuset osobników, o wyraźnej hierarchii. Odbywają dalekie wędrówki na ogół za pokarmem. Mają wyjątkową zdolność do echolokacji, a także do elektrorecepcji. Mają też swój język oparty na dźwiękach. Elektrorecepcja (elektropercepcja) to zmysł elektryczny, który charakteryzuje się rzadką zdolnością do odbierania bodźców elektrycznych z otoczenia, ale także wykrywania za pomocą specjalnych elektroreceptorów, obecności i zachodzących zmian w polu elektrycznym. Taką zdolność mają stekowce i przynajmniej jeden z gatunków delfinów oraz niektóre gatunki ryb, m.in. rekiny, płaszczki, piła zwyczajna, drętwa, jesiotry i prapłetwiec. Narządem zmysłu elektrorecepcji są tzw. ampułki chrzęstnoszkieletowe. Wysoki współczynnik inteligencji delfinów Delfiny – podobnie jak inne zwierzęta – często polują stadami, zwłaszcza ławicami. Bywa nawet, że polują z rekinami. Jedzą ryby, kalmary i skorupiaki, a ich głównym wrogiem jest orka. Mają rozwinięte cechy zwierząt socjalnych (dotyczących społeczeństwa) oraz zmysł związany z zaspokajaniem potrzeb bytowych i zdrowotnych członków rodziny i stada. Zdaniem naukowców, współczynnik inteligencji delfinów wynosi 4–5 i jest wyższy niż u szympansa, który ma 2,5. Według podobnego kryterium, inteligencja dla człowieka wynosi 7. Życie delfinów w dużych społecznościach pozwala uniknąć ataku drapieżnika, przede wszystkim orki lub rekina. Samice ze swoimi dziećmi mają szczególną ochronę, gdyż zawsze są wewnątrz stada. Delfiny niosą pomoc także innym delfinom, w tym rannym albo chorym, a nierzadko i ludziom. Jako zwierzęta socjalne, potrafią gromadzić się w grupy, gdy zachodzi potrzeba podtrzymywać umierającego ze stada delfina i umożliwiać mu oddychanie. Takie fakty naukowcy zaobserwowali, m.in. u wybrzeży Korei Południowej – podaje Interia.pl. Kilku naukowców miało możliwość obserwować z bliska, jak pięć osobników utworzyło z własnych ciał coś w rodzaju kształtu tratwy, aby dać bliskiemu śmierci delfinowi, możliwość wypłynięcia na powierzchnię wody. Delfiny niosą pomoc osobnikom chorym W połowie XX-ego wieku obserwowano, np. jak samica delfina butlonosego wynosi na powierzchnię wody, na grzbiecie swoje młode, które urodziło się martwe. Czasem nawet samica próbuje przywrócić młodym życie poprzez zadawanie im silnych bodźców, m.in. podgryzając je i zmuszając do wyzwolenia życiowych sił obronnych. Udało się do niedawna obserwować działanie jednego lub dwóch takich „ratowników” naraz. W zdarzeniu obserwowanym u wybrzeży Korei Południowej, brało udział około 10 osobników tego samego gatunku delfina – poinformował media, Kyum J. Park, który z naukowcami z Instytutu Badań Waleni w Ulsan, regularnie monitoruje zwierzęta. Gdy ciężko choremu delfinowi płynącemu w pobliżu łodzi naukowców, kilku ze stada pomagało w utrzymaniu się lekko nad powierzchnią wody, przy czym jeden z nich podtrzymywał pyskiem głowę, a mimo to z osłabienia osobnik padł, pięciu oddanych towarzyszy ciągle usiłowało nawiązać z nim kontakt i pobudzić go do życia”… I już wszystko jasne!

Podsumowując:  „Genetykę zwycięstwa” należy zakupić jak najprędzej, znależć dwa wolne popołudnia i dokładnie przeczytać, zatrzymując się co kilka rozdziałów na parę chwil osobistych refleksji i dokonania notatek: planów, postanowień, wniosków, może cytatów, które warto powiesić nad biurkiem i mieć na oku? Niech zmieniają nasz sposób myślenia, niech spowodują, że przestaniemy myśleć egoistycznie tylko o sobie i własnym zysku. Niech wreszcie nakierują nasze myśli na refleksję, że należy się dzielić z ludźmi tym, co może sprawić, że świat stanie się bardziej przyjaznym miejscem. Na przykład: doświadczeniem i talentami.

I abyśmy po zamknięciu ostatniej strony książki polecili ją innym, ambitnym, może trochę niecierpliwym, sfrustrowanym, zorientowanym na sukces, aby dowiedzieli się z niej, że prawdziwy przełom nastąpi zawsze gdy „zmienisz siebie, bo wtedy będziesz gotowy by zmieniać świat”.

ps. Panie Henryku Szmidt, ostrzegał Pan na okładce, i stało się:)Dariusz Marzec, Krzysztof Grucela: ”Genetyka zwycięstwa”

  Grupa Wydawnicza Foksal