0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

 

paszport

 

 

 

 ( grafika:www.freepik.com)

Posłuchaj tego bloga, czytanego przez autorkę w aplikacji AudioBlog na telefon z Androidem!

 

Do Baby wpadła druga Baba-Emigrantka (mieszkająca dawniej  po sąsiedzku) z doroczną wizytą.

-Och, jak ten czas szybko leci, dopiero co się wprowadzaliśmy, a dzieci już na komisjach wojskowych stają i na randki chodzą-chwila zadumy, łyk kawy. Zdjęcia, wrażenia. Wygląda na szczęśliwą.Tryska energią, często się śmieje…

Dawniej bywała często rozdrażniona, wybuchała o byle co.I , jak przyznawała, żyła od weekendu do weekendu.Mąż odwiedzał rodzinę dwa razy w miesiącu.Połowe tego czasu odsypiał, jedną-trzecią przeznaczał na odwiedziny u rodziców, resztę, na pakowanie i rozpakowywanie….

Włos mu zaczął siwieć, a on nie mógł podjąć decyzji: Kiedy ten powrót do Polski?No to wypisałam dzieci ze szkół, oddałam klucze sąsiadom, wsiadłam do auta, upchałam kilka walizek i zaczęłam nowe życie.Bo jak on nie  chciał do nas, to  my przyjechaliśmy do niego. Byłam zazdrosna o to, jak spędza czas po pracy.Tęskniłam.Tęskniły i dzieci…. Wreszcie dezycja zapadła:Rodzina musi byc razem.Opuszczamy Polskę na stałe….  Wreszcie skleciłam na nowo to nasze pęknięte  gniazdo- śmieje się gość.

-Mogę naleśniczka?- zapytał gość , a Baba szczodrze nałożyła na talerz.

-Nie posypuj cukrem, tych naleśników, kochana, to jest chodząca, biała śmierć…

Druga Baba zatem  od niedawna mieszka za granicą, przy mężu  i do kraju wpada jedynie z krótkimi wizytami, głównie by pozałatwiać sprawy zdrowotno-urzędowe.

Baby rozmawiają więc głównie o życiu na emigracji i o zadziwiających zdolnościach przystosowawczych nastolatków do nowego środowiska.

- Ja widzę tylko same plusy wyjazdu z Polski. Przecież jak dziecko mówi dwoma językami, to nie wiem, czy wiesz, ale bardzo to mózg rozwija. Przeczytałam niedawno w gazecie…- tu Baba-Gość zamachała do Baby-Tubylca wyrwaną kartką, wydobytą z torebki…-że mózgi osób dwujęzycznych” lepiej radzą sobie w filtrowaniu przydatnych informacji i odrzucaniu tych mało istotnych. O, widzisz, wykonano nawet badania, polegające na tym, że dwóm grupom kazano dopasowywać słowa do obrazków. Mózgi wolontariuszy skanowano funkcjonalnym magnetycznym rezonansem jądrowym(fMRI).Okazało się, że aktywność mózgu osób, władających wieloma językami znacznie różniła się od mózgów osób, mówiących tylko jednym językiem. Osoby takie były mniej podatne na szum informacyjny i lepiej wyławiały istotne informacje. Co ciekawe, znajomość drugiego języka nawet w niewielkim stopniu wystarcza, by mózg zaczął lepiej pracować”.

Baba przeżuwała te wieści ze spokojem.

Po pierwszym naleśniku i 10 łykach kawy Baba-Gość, nachwaliwszy się do syta nowym, bardziej ekscytującym , miejskim życiem , dobrymi stosunkami z właścicielami wynajmowanego mieszkania, którzy , mimo ,że ostatnio prawie wszyscy znajomi dostali podwyżki, im jakoś się udało pozostać przy starych opłatach…na nieśmiało wyartykułowaną wątpliwość Baby: „No ale tu w Polsce macie piękny dom z ogrodem, stoi teraz pusty i niszczeje… a tam skromne mieszkanko w bloku i to cudze, nie możecie w nim dokonywać żadnych zmian, ulepszeń”, Baba-Gość odparowała:

-Kochaniutka, to jest życie na całkiem innym poziomie. Wszędzie ordung, czyściutko i wiadomo, czego się spodziewać. Dzieci mają co chwila wolne ze szkoły, no średnio raz na 6 tygodni, nie to, co u nas…, to możemy zaglądać do swoich i odwiedzać ich tak często, jak chcemy…

-A dzieci przyjechały teraz z wami?- zapytała Baba -Tubylec niewinnie.

-Nnnnieeee…. powiedziały, że tu nudy, wszędzie ze wsi daleko, błoto na drogach, a dzieci z byłej szkoły to pewnie zazdrosne albo co, bo jakoś tak ciągle zajęte, jak przyjedziemy…

I…wiesz, co ? One już powoli przechodzą na niemiecki.I my się z tego cieszymy…

No ale jest jedna rzecz, z której się jednak nie mogę cieszyć -Baba-Gość konspiracyjnie nachyla się i ściszając głos, wyznaje:

-Nauczyciele w szkole dzieci krzywym okiem patrzą na to, że nasze pociechy w soboty chodzą na zajęcia do polskiej szkoły… Zamiast jeździć na turnieje sportowe, wycieczki integracyjne, one „marnują czas na naukę nieprzydatnych rzeczy…-tak nam mówią….Jak myślisz, oni pewnie mają na myśli historię???

No, my się bronimy,oczywiście, że muszą chodzić, żeby z dziadkami i kuzynami jakoś się dogadać, a nauczycielki na to: ” A może planujecie powrót do Polski?”. No i jedna taka „torba bosa”, nauczycielka niemieckiego strasznie gnębi syna. No, trzeba przyznać, że cienki jest z tego niemieckiego. Ale za to „majcą”nadrabia, dyplomy dostaje, konkursy wygrywa….

Baba-Tubylec wie, że syn Baby -Gościa uczy się w odpowiedniku polskiego technikum i doskonale rozumie nauczycielkę, która ma poważne wątpliowści, czy dopuści Polaka do matury w języku niemieckim…

-Dlatego przyjechałam by poszukać tu, w Polsce, liceum z internatem, żeby syn pochodził tu rok i zdał maturę po polsku…No bo przecież i tak na studia musi do Polski wrócić…Nas nie stać na opłacanie mu studiów za granicą. Ty wiesz, jakie to są kwoty?

-Puścicie 18-latka samego na rok do Polski, a sami zostaniecie w Niemczech?

- A co w tym złego?- oburzyła się Baba-Gość- na wywiadówkę Babcia przecież przyjedzie, i na niedzielę go też zabierze do siebie….

-No a córka?Jak jej się wiedzie?-pyta Baba-Tubylec.

-Żeby wyrównać barierę językową, musiała „spaść”o dwa lata niżej-przyznał gość.

-Najpierw długo płakała, że nie będzie z takimi „dzieciuchami” chodzić do klasy ale potem znalazła koleżanki w klasach starszych. To są emigrantki z Polski. I tak je zawsze proszę: mówcie po polsku, ćwiczcie język-a one i tak za chwilę przechodzą na niemiecki…

-Acha, gdybyś chciała latem malin, porzeczek- śmiało, weź od sąsiadów klucze i zerwij sobie, ja i tak nie mam czasu tego przetwarzać.

-Naprawdę, nie żal ci wcale domu?

-Nic a nic. Siedziałam w nim, sprzątałam go na okrągło albo ogródek plewiłam i ciasta piekłam. I za starym tęskniłam. A teraz nareszcie wszyscy razem… No bo i moja siostra z dziećmi dojechała, i jego dwóch braci z rodzinami… Najważniejsza jest praca, dach nad głową nie musi być własny…

Baba-Tubylec zamyśliła się i zrobiło się jej smutno. A u was, po sąsiedzku, dużo domów opustoszało?

Wyjechali za pracą i lepszym poziomem życia?

 

Ps Polub Babę na Facebooku :) Dziękuję….

paszport