0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

 

Jedna ze znajomych blogerek zastanawiała  się  dziś, co to znaczy zadbany facet.

I przytoczyła   historię pewnej  wirtualnej znajomości. Podczas uzgadniania terminu spotkania „w realu”, Pan zasugerował godzinę i dodał, że wcześniej musi jeszcze wstąpić do kosmetyczki, u której bywa regularnie.

Pewnie jakaś grupa panów w pewnym wieku i o pewnym tzw. statusie społecznym tak już ma. Brylantyna, sygnecik, złoty łańcuch na szyi i na nadgarstku… Biały dresik … BMW …. Hola, hola. Rozpędziłąm się trochę …

Niektórzy  panowie, muszą, oczywiście  przykładać szczególną wagę do wyglądu zewnętrznego  (ze względu na charakter pracy lub… wychowanie, wyniesione z domu). Inni

to zwykli przedstawiciele narcyzów… lub … Dużo Starsi Partnerzy Dużo Młodszych  Partnerek…

Jeszcze inna grupa to nieuleczalni….Piotrusiowie Panowie, którzy nie chcą nigdy tak naprawdę dorosnąć i daleko im do rzeczywistości…

Dla mnie zaniedbany facet to taki, który dba wyłącznie o… swój brzuch i napełnienie lodówki zapasem piwka… i nie czuje potrzeby dbania o nic innego ponad to…

Zaprzyjaźniona Blogerka poczuła się zmartowiona  wyznaniem o regularnych wizytach u kosmetyczki swego kandydata do spotkania w realu . Poczuła, że „coś z nim nie tak”.

Co jest więc normą a co przesadą w pielęgnacji męskiej urody?

Cóż, facet u kosmetyczki jest często traktowany przez wiele pań niczym piesek na wsi, mieszkający w domu. Jakby  budy przed domem nie było. Czy więc facet na fotelu w gabinecie kosmetycznym to coś bardzo niemęskiego? Dlaczego?

Przyznam szczerze, że cenię facetów, którzy wiedzą, do czego służy nitka dentystyczna, nie boją się stomatologa oraz regularnie  wycinają włosy z uszu i nosa.  Nie lubię także  szorstkich  męskich dłoni.  Facet, który twierdzi, że „kremów używają tylko  geje” jest oderwany od rzeczywistości XXI wieku.

Nie do przyjęcia jest sytuacja, by mężczyzna, nawet, gdy już „upolował swoją drugą połówkę”,  nosił przez dwa lub trzy dni z rzędu tę samą koszulę, skarpetki  czy bieliznę i nie używał dezodorantu i mydła. Wspomniane  części garderoby wyrzuca się do kosza z brudami przy okazji codziennego prysznica. To chyba oczywiste?  Czasem w autobusie wystarczy jednak tylko nieznacznie wciągnąć powietrze by przekonać się, że my, baby, jesteśmy jednak , idealistkami.

Kiedyś podobały mi się tzw. trzydniowe zarosty ale z wiekiem gust się zmienia i zdecydowanie facet wygląda bardziej interesująco z gładkimi, pachnącymi policzkami.

Wielu mężczyzn wyraża się także pogardliwie o gatunku samca, trenującego na siłowni czy uprawiającego jakiś sport w klubie ( tenis, squash, pływanie, siatkówka itp.) A brak konieczności zapolowania na żywność  rekompensuje sobie… polowaniem na programy, podnoszące adrenalinę w TV lub w Internecie oraz na poszukiwaniach skarbów w lodówce… Samca takiego łatwo poznać po …nieregularnym rozłożeniu gabarytów i po zadyszce przy lada wysiłku.

Bieganie, żaglówka, tenis czy squash to sporty, dodające mężczyznom bez dwóch zdań, wiele uroku. Ponadto wysiłek podnosi poziom endorfin i wprawia faceta w poczucie zadowolenia. A zadowolony facet to dobry początek…

Nawet po przegranej w squasha, mój mąż  zawsze wraca z treningu w doskonałym humorze. Myślę, że to dobry pomysł na zakończenie stresującego dnia nie tylko w korporacji.

I wreszcie: czy mężczyzna u kosmetyczki to obciach? Oznaka słabości czy zaburzeń? A może znak czasów?

  Czasem wizyta u pedikiurzystki jest niezbędna bo facet ma problem, na przykład  z wrastającymi paznokciami. Lepiej zażegnać go   w gabinecie kosmetycznym niż poddawać się potem, po latach  zaniedbań,  zabiegowi chirurgicznego zrywania wrastających paznokci. Lubię też patrzeć na zadbane, męskie ręce. Obgryzione paznokcie są jak biała flaga z informacją: „Poddaję się! Ratunku! Wszystko mnie przerasta!”. Panowie, czy rzeczywiście chcecie chodzić z takim „bilbordem” na twarzy? Koleżanki singielki , które kiedyś umawiały się na randki z  klientami wirtualnych portali randkowych poczuły się z kolei   bardzo urażone gdy  konkurent przychodził na randkę w kombinacji godnej Juliusza Cezara  z taniego sitcomu:   białe skarpetki frotte do sandałów, koszulę sportową włożoną do spodni od garnituru, w brązowym pasku do czarnych spodni  lub gdy z rozbrajającą szczerością wyznawali, że „najlepsze wino to Gorzka Żołądkowa” z ogóraskiem na zagrychę…. lub gdy zalatywało od nich browarem.Na pierwszej randce to jednak nie do przyjęcia…

Ale cóż, „milość ci wszystko wybaczy”….

Grunt to pokochać prawdziwego mężczyznę a nie idealistyczne wyobrażenie o nim. Każdy facet  po 50  musi mieć „trochę z osła, trochę z lwa”. I tu niezbędny jest kompromis, drogie niewiasty…

Podsumowując niechęć koleżanki blogerki do wizyt facetów w gabinetach kosmetycznych  dodam na koniec, że absolutnie usprawiedliwiam  młodych mężczyzn, którzy w gabinecie  kosmetycznym leczą trądzik.

Czasem sytuacja po prostu wymaga bardziej radykalnego podejścia. A  samotna walka z trądzikiem może  zakończyć się  nieumiejętnym wyciskaniem zmian na twarzy i rozsiewaniem zakażenia. Lepiej oddać problem w profesjonalne ręce…

Nigdy nie zrozumiem facetów, którzy od  żeglowania czy surfowania na windsurfingu  wolą stacjonarno-telewizyjny tryb życia. Jedno jest pewne: odbiera im to całe mnóstwo seksapilu. Podobnie jak wielogodzinne, nieprzytomne klikanie w poszukiwaniu kolejnych i kolejnych informacji.

Panowie, no: ruszcie się! Wiosna  w pełni! Pora zabrać  swoje kobiety na wyprawę w góry czy nad jezioro. Na długi spacer do schroniska. Na wspólny spływ kajakowy lub na ściankę wspinaczkową. Ruch i sport to niezawodne afrodyzjaki, poprawiające jakość życia.

Ale gdybyście, dziewczyny, odkryły, nadmierne zainteresowanie chłopaka waszymi kremami, odżywkami do rzęs czy serum pod oczy , zapytajcie go szczerze: Czy to  kryzys wieku średniego czy nuda …  a może poważniejsza przypadłość? W przypadku kryzysu wieku średniego, radzę  przymknąć oczy. Sam przejdzie. Najpóźniej z nadejściem… starości…

 

źródło:tapeciarnia.pl